Sanatorium Gurewicza w Otwocku.

W drugiej połowie XIX uruchomiono linię kolejową łączącą Mławę z Kowlem. Na trasie znalazł się przystanek Otwock. Otwarcie linii przyczyniło się do rozwoju miejscowości. Inicjatorem ożywienia terenów był Michał Elwiro Andriolli znany rysownik i malarz. Andriolli wykupił 200 hektarów i wybudował kilkanaście domów w stylu, który K.I. Gałczyński nazwał „świdermajer”. Panujący w Otwocku korzystny klimat i linia kolejowa do Warszawy spowodowały powstanie zakładów leczniczych. Pionierem był Józef Maria Geisler, który w 1893 roku otworzył seminariów dla pacjentów z chorobami płuc. Był to pierwszy tego typu zakład w Polsce. W 1906 roku wybudował pierwszy dom żydowski przedsiębiorca. Wkrótce powstały kolejne i rozbudowywane stały się największym pensjonatem w Otwocku o powierzchni użytkowej 2.7 tys. m2. Pensjonat mógł pomieścić 80 pacjentów. W czasie wojny w pensjonacie Gurewicza stacjonowali Niemcy. W ostatnich latach, nieużywany i nieogrzewany, ale też niekonserwowany budynek ulegał zniszczeniu. Wystawiony na sprzedaż przez gminę obiekt został kupiony przez spółkę Carolina Car Company z myślą stworzenia kliniki ortopedycznej.

Projekt został przekazany architektom z Grupy 5, znanym choćby z modernizacji zabytkowego Dworca Głównego PKP we Wrocławiu.

Mieliśmy satysfakcję brać udział w tym niezwykle ciekawym przedsięwzięciu.

Wykonaliśmy badania w terenie, wiercenia i sondowania, odkrywki fundamentów. Pensjonat znajduje się w obrębie doliny rzecznej na równinie tarasu otwockiego. W podłożu zalegają średnio zagęszczone piaski drobne i średnie. Woda gruntowa została pomierzona na głębokości ok. 5.0 m ppt. W odkrywkach zbadaliśmy, że budynek posadowiony jest na ceglanych ławach fundamentowych na głębokości 0.30 m p.p.t.

W Otwocku i sąsiednich miejscowościach letniskowych, gdzie w podłożu zalegały piaski lekkie budynki o konstrukcji drewnianej posadawiano płytko na głębokości do 0.50 m p.p.t. Było to możliwe, bo piaski nie są gruntami wysadzinowymi.

Gdy rozpoczęły się prace budowlane okazało się, że stary budynek pensjonatu jest tak zniszczony, że praktycznie nie jest możliwe jego wyremontowanie. Za zgodą konserwatora zabytków postanowiono, że budynek zostanie całkowicie rozebrany a następnie odtworzony. Korzystając z zaistniałej sytuacji zaprojektowano i wykonano kondygnację podziemną.

W pierwszym etapie postawiono szkielet żelbetowy, który obudowano drewnem przywracając budowli pierwotny kształt i wygląd. Odtwarzając budynek sanatorium wykorzystano wszystkie elementy, które były w dobrym stanie. We wnętrzu znalazły miejsce stare piece kaflowe. Pozostawiono część okien i elementów werand.

Budynek został fantastycznie wykończony i stanowi prawdziwą perłę Otwocka.

Zachęcamy do jego zwiedzenie i skorzystania ze znajdującej się we wnętrzu restauracji.