Dom Dziecka nr 2 im. Janusza Korczaka.
W październiku 2015 r. poproszono mnie o geotechniczne wsparcie przy pracach przy ul. Jaktorowskiej. Ta niewielka uliczka łączy ul. Karolkową z ul. Towarową, biegnie na południe, równolegle do ul. Wolskiej. Przed wojną nazywała się Krochmalną i rozciągała się od hal Mirowskich do wspomnianej Karolkowej. Przy Jaktorowskiej znajduje się zaledwie kilka budynków, a wśród nich, oznaczony numerem 6, Dom Dziecka nr 2 im. Janusza Korczaka. Na sąsiedniej parceli, u zbiegu ulic Jaktorowskiej i Karolkowej, rozpoczynała się budowa apartamentowca. Wykonany został wykop obudowany ścianą szczelinową. Wykop przygotowany pod dwupoziomowy garaż przylegał do zachodniej ściany budynku Domu Dziecka. Zostałem poproszony o pomoc, bo stary budynek niebezpiecznie popękał, a w suchej przez lata piwnicy pojawiła się woda. Oba fakty łączono z prowadzoną po sąsiedzku budową. Przechodząc z pomieszczenia do pomieszczenia, oglądałem nie tylko widoczne na ścianach rysy i szczeliny, ale też poznawałem wnętrze budynku. W wielu miejscach zachowały się elementy starego wystroju, np. kafle na podłodze. W budynku nie było dzieci, z powodu potencjalnych zagrożeń zostały przeniesione do innych placówek.
Zająłem się znalezieniem odpowiedzi na pytanie, co spowodowało powstałe problemy. Zleciłem wykonanie szczegółowych badań geotechnicznych, w tym sondowań statycznych CPT. Najpierw stwierdziliśmy, że woda gruntowa w jednym z otworów badawczych i otaczający ją piasek są gorące. Nie było to naturalne źródło geotermalne, a tylko woda wyciekająca z nieszczelnej rury ciepłowniczej, doprowadzającej ciepło do budynku. Rura została uszczelniona i tak jeden problem był rozwiązany.
Więcej zachodu wymagało rozpoznanie przyczyn popękania ścian. Po badaniach okazało się, że zachodnia część budynku posadowiona jest na plastycznych glinach, dodatkowo osłabionych w trakcie wykonywania ściany szczelinowej obudowy wykopu. Budowa geologiczna działki, na której wykonany został budynek jest zróżnicowana. W zachodniej części pod warstwą gruntów nasypowych i piasków sięgających do głębokości kilku metrów występują półzwarte gliny piaszczyste a w części wschodniej piaski podścielone twardoplastycznymi pyłami i glinami pylastymi. Jedynie w otworze wykonanym przy budynku Domu Dziecka na głębokości 2.80 m. p.p.t. zlokalizowano soczewkę plastycznej gliny pylastej. Woda gruntowa występowała płytko, bo już na głębokości 4.00 metrów, czyli znacznie powyżej projektowanego poziomu posadowienia – 7.55 i 9.45 m poniżej „0” budynku. Wykop został obudowany ścianą szczelinową grubości 60 cm i długości 13 metrów. Tej długości ściana zapewniała odcięcie dopływu wody do wykopu. Stateczność ścian zapewniały stalowe rozpory.
Po wykonaniu uzupełniających badaniach i rozpoznaniu podłoża pod fundamentami budynku domu dziecka wykonane zostały pale. Po zakończeniu prac w grudniu 2015 r. dzieci mogły wrócić do swojego domu.
Budynek mieszczący Dom Dziecka zaprojektował znany architekt Henryk Stifelman. Do naszych czasów, poza budynkiem przy ul. Jaktorowskiej, przetrwały też jego projektu dwie kamienice przy ul. Bagatela 13 i 15 oraz budynek przy ul. Lwowskiej 3. Budowa domu dziecka została zakończona w końcu 1912 r. Dyrektorem został doktor Janusz Korczak, a Stefania Wilczyńska naczelną wychowawczynią.
Dom wyposażony został w łazienki z wannami i prysznicami, podłogę wyłożono kafelkami. W budynku zainstalowano centralne ogrzewanie. Na parterze znalazła miejsce przestronna duża sala rekreacyjna, pełniąca zarazem funkcję jadalni. Na piętrze znajdowały się sypialnie wychowanków i pokój wychowawczyni pani Stefy Wilczyńskiej. Doktor Janusz Korczak zamieszkał w pokoju na strychu, z oknem wychodzącym na ulicę. Klasy do odrabiania lekcji mieściły się na parterze.
W wyniku działań wojennych większość budynków przy ul. Krochmalnej legła w gruzach. Budynek Domy Sierot, choć bez dachu i okien, przetrwał w dość dobrym stanie i w planach Biura Odbudowy Stolicy (BOS) po wojnie przewidziano jego pozostawienie. Nie odbudowano jedynie najwyższego piętra, gdzie mieścił się pokój Janusza Korczaka.
Po wojnie dopiero 11 września 1958 r. Dom Dziecka nr 2 im. Janusza Korczaka wznowił działalność. Placówka działa do dziś. Pomnik Janusza Korczaka stojący na podwórzu, przypomina jego niezłomną postawę i autorytet moralny. Mitologią obrosło odrzucenie pomocy przyjaciół w opuszczeniu getta, pozostanie Korczaka z podopiecznymi w tragicznej drodze do obozu zagłady w Treblince. W budynku działa też Ośrodek Dokumentacji i Badań Korczakianum (wydawca tekstów – kanonu dorobku pisarskiego Korczaka – oraz materiałów źródłowych rozszerzających wiedzę o losach instytucji, ludziach i sprawach bliskich Korczakowi).
















